" Wszyscy chcą tylko brać, płacąc jedynie niezadowoleniem".
Jeśli masz ochotę włącz :) https://www.youtube.com/watch?v=2ebfSItB0oM
Jeśli masz ochotę włącz :) https://www.youtube.com/watch?v=2ebfSItB0oM
Wiecie czasami jest tak,że nie wszystko udaje nam od razu. Czasami aby osiągnąć sukces musimy chwile poczekać, ale jeśli poczekamy zobaczymy jak bardzo było warto.Jeśli ktoś mówi Ci,że jesteś w czymś gorszy,coś nie wychodzi Ci w życiu najlepiej,dlaczego masz przestać to robić? Zastanów się, będziesz zmieniał życie dla kogoś kto równoważy Cię z zerem? Trochę cierpliwości,dobrej woli a kto wie jak potoczy się twoje życie? Może pokażesz im jak bardzo się mylą? To samo tyczy się dziewczyn z troszkę innym ciałem od tych przysłowiowych "ideałów" dlaczego masz zmieniać się dla kogoś kto zaraz znajdzie inne wady? Powiem tak, sukces nie leży w tym jak bardzo chcesz się do kogoś upodobnić, jeśli czujesz się dobrze w swoim ciele osiągnęłaś 100% sukcesu. Dlaczego tak bardzo szukamy wad w innych ludziach? Dlaczego zamiast pomagać sobie między ludźmi istnieje taka nienawiść do drugiego człowieka? Dlaczego zamiast uśmiechnąć się pogodnie do drugiej osoby, dażymy ją spojrzeniem pełnym pogardą? Ludzie, którzy wyróżniają się czymś są równiani z błotem dlaczego? Ludzie innej orientacji - nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki trud zdają sobie aby ukrywać się, bo teraz panuje taka nienawiść,że ja nie dziwię się im. Siedzą w domach i boją się, boją powiedzieć prawdę, bo na świecie ludzie różniący się są wyśmiewani,dręczeni.Muszą skrywać swoją miłość do drugiej osoby co jest niezmiernie trudne. Proszę was o postawienie się na miejscu tej osoby jak będziecie się czuli? Musimy zacząć być tolerancyjni wobec ludzi.
-Nazywam się Grace Richards i jestem tutaj dla was.-Odpowiedziałam z uśmiechem.
Usłyszałam głośne brawa i uśmiechnęłam się sama do siebie.Właśnie skończyłam czytać moją pracę z języka polskiego.
-Grace to było świetne!-krzyknęła moja nauczycielka z uśmiechem
-Dziękuje pani Smith-dodałam
-Dostajesz A a teraz usiądź proszę i kto następny?-zapytała
Szybko udałam się w stronę mojej ławki, którą dzielę razem z moją przyjaciółką Camilą.
-Grace to było fantastyczne,wzruszające-powiedziała Cam
-Dzięki siostro-powiedziałam i uśmiechnęłam się promiennie.
Zanim Cam miała okazję coś powiedzieć rozbrzmiał dzwonek oznaczający koniec lekcji.Szybko zebrałyśmy nasze rzeczy i kiedy przerzuciłam jeszcze torbę przez ramie ruszyłyśmy w stronę drzwi.
Chciałam jak najszybciej wydostać się z tego budynku,nie zauważyłam kiedy wpadłam na kogoś .
Tą osobą okazał się być chłopak z kręconymi włosami.
-Emm..sory nie zauważyłem Cię.-Powiedział loczek.
-Jest okej. - Kiedy chciałam już wstać zobaczyłam rękę wyciągniętą w moją stronę.
-Dzięki-Odpowiedziałam i z pomocą szybko wstałam.
-Serio przepraszam spieszyłem się.-Uśmiechnął się miło.
-Nic mi się nie stało.-Powiedziałam przyjaźnie.
-Jak masz na imię?-Zapytał.
-Grace-Powiedziałam.
-Harry-Wystawił rękę.
A kiedy ja wyciągnęłam swoją ujął ją delikatnie i pocałował.
-Pięknę imię dla piękniej dziewczyny-uśmiechnał się
-Dziękuję-i teraz jestem pewna,że moja twarz zrobiła się cała czerwona
-Muszę już iść
-Jasne-Powiedział i ustąpił mi miejsca w drzwiach .
Już nic nie powiedziałam tylko szybko udałam się do stojącej kilka kroków dalej Cam z widocznym zdziwieniem na jej buzi.
-Co to było?-Zapytała zszokowana dziewczyna.
-Sama nie wiem.
-Ty chyba nie masz pojęcia z kim właśnie rozmawiałaś-Powiedziała widocznie zszkowana.
-Oświeć mnie-Zaśmiałam się
-To ten Harry Styles.
-Ten?-Zapytałam zdziwiona.
-Na jakim ty żyjesz świecie dziewczyno!-Krzyknęła
-Uspokój się Cam o co Ci chodzi?-Zapytałam lekko zmieszana.
-Uważaj okej? On nie jest jakimś tak byle kim jest niebeznieczny Grace-powiedziała z troską
-Camila wiesz jakie mam podejście do oceniania ludzi.
-Grace!-krzyknęła-proszę posłuchaj mnie, ten chłopak nie jest dla Ciebie.
-Camila wiesz jakie mam podejście do oceniania ludzi.
-Grace!-krzyknęła-proszę posłuchaj mnie, ten chłopak nie jest dla Ciebie.
-Skończmy ten temat.
-Martwię się i tyle okej?-powiedziała i przytuliła mnie.
-Nie masz o co-Uśmiechnęłam się do mojej przyjaciółki wesoło.
-Grace chcesz dzisiaj wpaść do mnie wieczorem?-zapytała blondynka
-Nie, dzisiaj nie mogę mama coś wspominała o gościach na dzisiejszej kolacji i koniecznie muszę tam być.-
-Jasne jakby co dzwoń
Przytuliłyśmy się jeszcze na pożegnanie i każda z nas udała się w swoją stronę.
-Martwię się i tyle okej?-powiedziała i przytuliła mnie.
-Nie masz o co-Uśmiechnęłam się do mojej przyjaciółki wesoło.
-Grace chcesz dzisiaj wpaść do mnie wieczorem?-zapytała blondynka
-Nie, dzisiaj nie mogę mama coś wspominała o gościach na dzisiejszej kolacji i koniecznie muszę tam być.-
-Jasne jakby co dzwoń
Przytuliłyśmy się jeszcze na pożegnanie i każda z nas udała się w swoją stronę.
Przepraszam, że rozdział dodany tak późno miałam poważne problemy rodzinne i nie miałam kiedy go dodać ;/ Liczę na wasze komentarze i szczerze opinie ;)